poniedziałek, 19 października 2015

Bonjour Srebro Podlasia - oto jaka jestem!

Nasza modelka ustawiła się do godnego siebie zdjęcia  - teraz pora zobaczyć jak wyszło...
- Ej, no gdzie te zdjęcie?!


Mała już o zdjęciu zapomniała - teraz liczy się zabawa, a ja całą dalszą sesję mam zaśliniony obiektyw (zamazany nos królika z koca) :) jak jej nie kochać?
- Ach te kobiety... Wciąż ta ich nadaktywność, ruch - zero spokoju!!!


Czas mija...
Mija....


- To już staje się nudne...
- W końcu ileż można? - chłopaczyna już nie wytrzymał - oszaleć można z tymi siostrami :)



Ta nasza dziewczyna rzeczywiście jest jak poranna kawa - na pewno wyróżnia się na tle rodzeństwa :) Będzie mocno związana ze swoją ludzką rodziną - bardziej niż z biologiczną i naturalną. Potrzebuje wyzwań i do wyzwań jest gotowa. Ona niesie ze sobą wiele energii i radości - na pewno byle komu jej nie oddam ;p a w umowie chyba jak nic zaznaczę parafkę, że musi koniecznie spróbować choć trochę kursów agility, frisbee, pasterstwa czy innych kolakowych aktywności.



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz